Szukaj

Czy nadal mogę studiować w Wielkiej Brytanii?

Aktualizacja: 1 paź 2020


Studia za granicą Wielka Brytania UK


Krótka odpowiedź brzmi: TAK


Patrząc z perspektywy czasu - miałam łatwo starając się dostać na studia w UK. Dlaczego? Jedynymi utrudnieniami na mojej drodze były system UCAS i proces aplikacji o pożyczkę studencką.


Moi rodzice martwili się o mnie, ale jednocześnie wspierali moją decyzję. Nie drżeli na dźwięk COVID-19. Nie było niepewności związanej z Brexitem.


W tym wpisie rozprawię się z trzema przeszkodami: UCAS, BREXIT i COVID-19. Drżących rodziców będziesz musiał uspokoić sam, a jeżeli po przeczytaniu tego artykułu nadal nie jesteś czegoś pewien, napisz w komentarzu, a ja spróbuję pomóc :)

Przeszkoda 1: UCAS


Proces rekrutacji wygląda w Wielkiej Brytanii zupełnie inaczej niż w Polsce. Pierwsza największa różnica jest taka, że aplikacje na studia składa się dużo wcześniej, przed otrzymaniem ocen z matury. Dla większości programów studiów oficjalny termin na złożenie dokumentów przez UCAS to 15 stycznia (dla niektórych kierunków i uniwersytetów, gdzie konkurencja jest bardzo dużo jest to nawet 15 października).


Jest więc już po oficjalnym terminie? Co robić?


Są dwie opcje.


1. Wziąć udział w tzw. 'późnym' procesie aplikacyjnym ('late applications'). Termin do 30 czerwca! Trzeba się niestety liczyć z tym, że niektóre uczelnie (a większość z pierwszych miejsc w rankingach) w ogóle nie wezmą nas pod uwagę, ponieważ wypełniły już miejsca kandydatami z 'normalnej' rekrutacji. Natomiast, w przypadku słabszych uczelni, oszczędzamy sobie nerwów i czekanie na 'Clearing', bo na pewno otrzymamy szybszą ofertę.


2. Poczekać na 'clearing', który zaczyna się 6 lipca. Wiele uczelni publikuje ilość miejsc dostępnych na danych kierunkach. Aplikacje są rozważane bardzo szybko, czasami nawet przez telefon dostajemy już 'niewiążącą' odpowiedź.

Przeszkoda 2: BREXIT


Z Brexitem jest mnóstwo zamieszania. Jednak, jeszcze w tym roku zasady są w miarę jasne. Studenci zaczynający studia w 2020 są traktowani tak samo jak studenci brytyjscy, tzn. czesne jest na takim samym poziomie jak dla Home Students, plus nadal mamy dostęp do pożyczki studenckiej (która jest na super zasadach!). Natomiast, po 1 stycznia 2021 nadal nie wiadomo, jak to będzie. Być może niewiele się zmieni, ale nowe zasady są nadal negocjowane.

Przeszkoda 3: COVID-19


Chyba najtrudniejsza 'psychologiczna' przeszkoda. Sam wyjazd na studia jest już wystarczającym powodem stresu, a gdy do tego dołożymy jeszcze odległość, trudności językowe i czasami brak wsparcia na miejscu to robi się naprawdę trudno. A z COVID-19 to już wydaje się być ryzyko na najwyższym poziomie! Ale warto, rozważyć plusy i minusy na spokojnie.


Podam Ci mój przykład. Rodzice wspierali mnie finansowo na początku. Zapłacili pierwsze czesne, kupili bilet, dali pieniądze na depozyt i na pierwsze wydatki. Potem, chciałam być niezależna finansowo więc studiowałam full-time i pracowałam part-time. Wystarczyło na opłacenie rachunków i bieżące wydatki. Pracowałam jako kelnerka, więc razem z zamknięciem wszystkiego na pewno straciłabym pracę i nie miałabym źródła utrzymania. Czy jednak byłoby, aż tak źle? Myślę, że dałabym sobie radę. Po prostu wróciłabym na ten czas do Polski (samoloty z Londynu latały do Polski długo po zamknięciu granic), oszczędziłabym na akademiku (uczelnie nie pobierały opłat za miesiące objęte 'kwarantanna' i dawały możliwość całkowitej rezygnacji z akademika bez jakichkolwiek kosztów) i zamieszkała z rodzicami, nadal się ucząc (wszystkie uniwersytety przeszły na tryb online). Pewnie miałabym trudniej z dostępem do książek i brak dostępu do sal warsztatowych, ale myślę, że nie wpłynęłoby to na zaliczenie przeze mnie tego semestru.


Podsumowując: czy byłabym zestresowana? Na pewno. Czy dałabym sobie radę? Myślę, że tak :)


A co jeśli jednak się boisz? Albo twoi rodzice są pełni obaw? Jeżeli masz już zapewnione miejsce na wymarzonej uczelni lub conditional offer, możesz napisać do Admission Office swojego przyszłego uniwersytetu z pytaniem czy deferred entry jest możliwe. Co to deferred entry? To po prostu opóźnienie startu (zwykle o rok). Warto pytać, ponieważ daje nam to kolejną opcję (nie wiem czy najlepszą?).

Do brzegu! Co poradziłabym własnemu uczniowi, albo dobrej koleżance? Po pierwsze, rozejrzyj się jaki uniwersytet i jaki kurs Cię interesuje, przemyśl opcje w Polsce i rozważ jak bardzo Ci zależy zagranicznym dyplomie (może Erasmus wystarczy?). Po drugie, skorzystaj z 'late application' przez UCAS i od razu złóż podanie o pożyczkę. Wtedy będziesz miał złożone wszystkie papiery i w razie przystąpienia do 'clearing' wszystko będzie gotowe. Po trzecie, mimo niepewności z Covid-19 nie czekałabym na przyszły rok, bo wtedy Brexit może pokrzyżować Ci plany i odczujesz podwójną stratę z powodu 'zmarnowanego' roku i straconej możliwości. Rok przerwy to dużo i ma wartość tylko wtedy gdy jest dobrze zaplanowany (np. chcesz poprawić maturę, ponieważ twoim marzeniem jest medycyna). Powodzenia!


Ps. Uniwersytet Cambridge jako pierwszy ogłosił, że wszystkie wykłady aż do lata 2021 będą prowadzone online: 'Cambridge University moves all lectures online until summer 2021'










11 wyświetlenia0 komentarz

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie